|
 |
30 czerwca 2008
Nioc czerwcowa
Rok produkcji: 2002
Czas: 69 min
Autor: Jarosłw Iwaszkiewicz
Reżyseria: Andrzej Wajda
Zdjęcia: Witold Adamek
Muzyka: Stanisław Radwan
Obsada aktorska: Grażyna Szapołowska, Aleksandr Domogarow, Jerzy Radziwiłowicz, Anna Polony, Ignacy Gogolewski, Beata Fudalej, Stanisława Celińska, Anna Samusionek, Paweł Wilczak, Olga Frycz, Maria Homerska, Magdalena Kizinkiewicz, Marek Dąbrowski, Sergiusz Żymełka, Tancerze Impresariatu Zjednoczenia Artystycznego K-Milej
|
|
|
"Noc czerwcowa" to sceniczna przeróbka opowiadania pod
tym samym tytułem, opublikowanego w tomie "Zarudzie" (1976), dokonana
przez Jarosława Iwaszkiewicza na kilka miesięcy przed śmiercią.
Ostatnia sztuka pisarza nie jest zresztą pierwszą autoadaptacją tego
typu w jego spuściźnie (wcześniej powstały "Stara cegielnia",
"Gospodarstwo"). Dramatyzacji "Nocy czerwcowej" podjął się sędziwy
autor z inspiracji Andrzeja Wajdy i jemu właśnie przekazał utwór po
ukończeniu pracy - początkowe strony przepisane na maszynie, pozostałe
w rękopisie. Jest to opowieść o miłości i powinności, o trudnym wyborze
pomiędzy obowiązkiem a potrzebą serca. Gorąca i parna noc świętojańska.
Rok 1864. W majątku ziemskim na Kresach Wschodnich stacjonuje porucznik
gwardyjskiego pułku, Edmund. Zakochana w rosyjskim oficerze polska
arystokratka skrzętnie ukrywa swe uczucia. Mąż pani Eweliny, Piotr, po
upadku powstania styczniowego został zesłany na Sybir. Powinnością żony
w owych czasach było towarzyszyć mężowi na katordze. Hrabina nie może
się jednak zdecydować na wyjazd. Wie, co nakazuje jej patriotyczny i
małżeński obowiązek i czego inni od niej oczekują. Serce i od lat nie
zaspokojona namiętność podsuwa jednak inny wybór. Tej nocy wszystko
musi się rozstrzygnąć. Na tarasie pałacowym kobiety w czerni i ksiądz
modlą się o szczęśliwą drogę pani hrabiny. Proszą o przekazanie
zesłańcom listów, słów miłości i tęsknoty, świętych obrazków. Jej
wyjazd na Syberię wszystkim wydaje się oczywisty, wszak przysięgała nie
opuścić męża aż do śmierci. Co prawda, nie było to małżeństwo z
wielkiej miłości. Piotr był wdowcem, a pożeniono ich dla zachowania
majątku i nazwiska, bo hrabina jest pod opieką samego cesarza.
Zawiłości polskich losów stary Chwalibóg, marszałek dworu, tłumaczy
pannie Florentynie, francuskiej guwernantce, która ma towarzyszyć
chlebodawczyni w drodze. Ciotka Daniela umiejętnie podsyca związane z
podróżą niepokoje damy do towarzystwa. Uboga rezydentka sama jest pełna
obaw, że po wyjeździe hrabiny wszyscy żyjący u niej na łaskawym chlebie
pójdą z torbami. Jedyne nadzieje pokłada w guwernantce i pięknym
oficerze. Panna Florentyna ma ośmielić Edmunda, by wyznał swe uczucia
Ewelinie, tym samym skłaniając ją do pozostania w kraju. Pełną
podtekstów konwersację przy stole przerywa pokojówka, zapraszając
gościa do pokoju pani. Ewelina pragnie pożegnać Edmunda i osobiście
podziękować mu za delikatność, którą przejawiał, goszcząc w domu ni to
mężatki, ni to wdowy. Ośmielony łaskawością arystokratki młody oficer,
ubogi jak mysz kościelna, "nieumiejętny i niezgrabny do niczego",
prosi, aby nie wyjeżdżała. Nie mógłby znieść myśli, że na zesłańczym
szlaku każdy sołdat, każdy cham będzie ją dotykał i obrażał. Za oknami
trwa szalona zabawa, dziewczęta puszczają wianki na wodę, chłopcy
rzucają się w pogoń w nurt rzeki. Magia nocy świętojańskiej popycha ku
sobie także tych dwoje. Mija dwadzieścia lat. W majątku pojawia się
dawny właściciel, pod innym nazwiskiem. Stara służąca z płaczem
opowiada, jak wszystko się zmieniło, posmutniało, opustoszało. Pani
Ewelina, zamknięta w swoim pokoju, pogrążona w melancholii,
niepotrzebna ani mężowi, ani córce, od razu poznaje Piotra. Chociaż jej
pierwszy mąż jest teraz zupełnie innym człowiekiem. Podobnie jak ona,
odmieniona do głębi. [PAT]
PAT, cyt. za: http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/52737
|